poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Pole z kwitnącymi mleczami.

         Pole  z kwitnącymi mleczami.
                  akryl na kartonie, 35x50 cm.

Wycieczka prosto w sam środek morza świeżej, wiosennej trawy. Boso. Jędrne, giętkie łodygi kwitnących żółtych mleczy chrzęszczą pod stopami.

   Nasycone platynowym słońcem, kudłate czuprynki pachną ni to mdło, ni gorzko - dziwnie.

Na horyzoncie rząd nieodzianych drzew, jak misterna koronka, łączy ziemię z błękitem nieba.

Napojony wodą do syta chłód wybujałego ziela orzeźwia, budzi myśli z uśpienia. 

Powietrze przejrzyste, otulone mgłą, rozświetlone porannym słońcem i przeplecione śpiewem skowronka stoi jasnym błękitem nad łąką. 


Stopy mieszają się z gąszczem. Brodząc, utonęły po uszy w głębinie zielonożółtego jeziora.  

Oddech głęboki, w płucach krystaliczna  szerokość i wysokość nieobjętych przestworzy pola.


Zroszone liście i chwiejne łodygi rozchylają się, ustępują miejsca, odsłaniają  wilgotną czerń ziemi.


Przyroda pełna oddechów i westchnień, szeptów i okrzyków, odsłania tajemnice  istnienia... 

                                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz