środa, 3 kwietnia 2013

Kwitnąca jabłoń.

                 Kwitnąca jabłoń.
                  akryl na kartonie, 35x50 cm.


                     Wiosenna opowieść.
  Jeszcze się płachty śniegu całkiem nie zwinęły, jeszcze trzymają się mocno po dziurach, po dolinach, wczepione w korzenie ostrymi jak pazury zlodowaciałymi frędzlami.


jeszcze przelęknione pnie drzew drętwieją ściśnięte wspomnieniem tęgich mrozów,

a już czujące gałązki pocierają kosteczki paluszków w nieśmiałej uciesze. Już wiedzą, że oto nadchodzi Nowe.
 

A Nowe przytoczy wiatr, przykula z daleka, nie wiadomo skąd, przypędzi porywem ciepłym ale gwałtownym! 

Okręci sobie wokół szyi przędziwo obłoków, suchych traw, krzaków, zagra błękitem nieba na strunach nagich badyli.

Przekrzyczy naszczekiwania psów, przepchnie się i wciśnie w gardziel całemu światu, aby wstrzymał oddech, ucichł i zadumał się świętym milczeniem.  



Wtedy głos zajmuje wszelka Ziemia. Ociężała, opita wodą roztopów, przemiękła,
 

rozbłocona, umazana rozbryzgami przegniłej słomy, stęchłego złogu, mierzwą zużytych liści.  

- Już pora... - Mówi Światło Dnia.

                                                                       - Pora...-  Odpowiada Pora.


   - Czekam - odpowiada Oczekiwanie przestępując z nogi na nogę z niecierpliwości.


 - Mamy jakieś pestki? - Pyta Życie.



 - Jest nas dużo! - Odzywa się chór pestek. Jest ich bardzo wiele. Przezimowały wygodnie w cieple zgnilizny u stóp Jabłonki.


W ukryciu i w ciszy, z rozmysłem wypełza spod spodu Cząstka Życia...
  


Pamięta, kim jest i wie, kim będzie, choć o niczym nie wie i niczego nie pamięta...

Rzęsy kwiatów jabłonki otwierają się ciekawie do słońca.
 

  Kiście roztrzęsionych płatków białego kwiecia wychlustują w niebo rzęsistą fontanną.
 


Każdego wiosennego dnia dzieje się święto, od wschodu do zachodu, gdy złote pająki słońca wydłużają
 się aż po nieskończoność...


***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz